FELIETON: NIE ULEGAĆ PRESJI

Nie chciałem już poruszać tego tematu, gdyż uważam go za swego rodzaju telenowelę podgrzewaną przez kolejne portale i redakcje żużlowe w całym kraju. Chodzi oczywiście o nadmiar zawodników na pozycje seniorskie. Co zatem sprawiło, że zmieniłem zdanie? Odpowiedź brzmi: Dariusz Śledź, a konkretnie jego cotygodniowe żale wylewane w mediach (zazwyczaj przed spotkaniami).

Po zakończonym zgrupowaniu, które odbyli nasi żużlowcy w Żninie Jerzy Kanclerz zapewniał, że sytuacja jest jasna i klarowna. Zostaje piątka seniorów i każdy z nich będzie walczył o skład. Dodatkowo wprowadzone zostaje tzw. postojowe płacone przez klub dla pauzującego zawodnika.

Niestety, nie wszyscy chyba pogodzili się z taką decyzją. Jako pierwszy w mediach swoje niezadowolenie wyraził trener Dariusz Śledź na antenie Polskiego Radia PiK, a wtórował mu Krzysztof Buczkowski udzielając mocnej wypowiedzi dla portalu WP Sportowe Fakty. Popularny „Buczek” powiedział wprost, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której obecny stan trwa do końca sezonu. Ponadto przyznał, że tzw. postojowe nie rekompensuje w pełni dnia startowego.

I warto zaznaczyć, że są to jedyne osoby, które zabrały głos w tej sprawie. Wydaje się, że rywalizacja wyszła Buczkowskiemu na dobre, gdyż na ten moment prezentuje się zdecydowanie lepiej, niż w perspektywie całego zeszłego sezonu, a w Rybniku był nawet liderem zespołu. Pozostali żużlowcy nie komentują sprawy, bądź wypowiadają się bardzo dyplomatycznie. Zarówno Tom Brennan (po sparingach z GKM-em) i Sasza Łoktajew (przed meczem z Wilkami) zapowiadali, że zdają sobie sprawę z zaistniałej sytuacji i wszystko leży w ich rękach.

Tonu nie zmienia natomiast trener Śledź, który jak mantrę powtarza, iż uda się mu przekonać prezesa Jerzego Kanclerza do wypożyczenia zawodnika oczekującego (patrz: Łoktajewa). Powiem szczerze, że nie podoba mi się sposób w jaki trener próbuje wymusić decyzję na włodarzu „Gryfów”. Mam nadzieję, że Jerzy Kanclerz nie ulegnie naciskom i postawi na swoim zatrzymując pięciu seniorów w składzie. Początek sezonu, mimo dwóch ważnych zwycięstw pokazuje, iż Polonia nadal nie ma zdecydowanego lidera, o którym można powiedzieć, że jest „pewniakiem” na piętnasty bieg. Oczywiście najbardziej wyrównany wydaje się Krzysztof Buczkowski, głównie przez kapitalne spotkanie w Rybniku. Szymon Woźniak bezbłędny na inaugurację, z ROW-em wyraźnie w kratkę. Podobnie w obu kolejkach zaprezentowali się zarówno Brenna oraz Kai Huckenbeck. Tragedii nie ma, ale…no właśnie, ich wyniki póki co nie przekonują. Nie mam zamiaru ich dziś krytykować, ale ta postawa sprawia, iż mimo wszystko warto trzymać w rezerwie Łoktajewa.

Możliwe, że za 2-3 kolejki nasi żużlowcy okrzepną i na pewno będziemy wiedzieli więcej. Przypomnę tylko casus „Buczka” z roku 2025. Do meczu wyjazdowego w Lesznie nikt przy zdrowych zmysłach nie pomyślałby, że Krzysztof będzie przeżywał takie problemy w dalszej części sezonu. I dlatego nauczony doświadczeniem nie wykonywałbym pochopnych ruchów. Dodatkowo mamy w składzie zawodników podatnych na kontuzję (mam na myśli tutaj Kaia Huckenbecka). Wiadomo, że w tak kontuzjogennym sporcie jakim jest żużel nigdy nie zabezpieczy się w stu procentach (w skrajnych przypadkach trzeba by kontraktować nawet czternastu zawodników na wypadek kontuzji).

Jednak tak jak powiedziałem – na miejscu prezesa – ani kroku wstecz. Jerzy Kanclerz ma już tak bogate doświadczenie, gdzie nikt nie powinien mieć pretensji, iż chce dopilnować każdego szczegółu. Problemem Łoktajewa jest liczba startów. A raczej jej brak. Ukrainiec jednak nie jeździ w żadnej lidze poza Polską. I może warto również tutaj odbyć szczerą rozmowę z zawodnikiem, aby miał w zanadrzu możliwość rywalizacji.

Na koniec martwi i dziwi mnie jedna kwestia. Skoro na zgrupowaniu wszyscy zgodzili się na obowiązujące zasady, to dlaczego do mediów przedostają się wyrazy niezadowolenia? Czyżby jednak nie było consensusu w Żninie? Jeśli tak, to dziś jest najlepszy moment, aby oczyścić atmosferę i nie czekać, aż stanie się coś czego my wszyscy będziemy żałować.

Łukasz Rybski

Na zdjęciu: Oleksandr Łoktajew

Foto: Łukasz Wilk

Udostępnij
Polonia1920 - serwis kibiców Polonii Bydgoszcz p1920.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.